Gospodarka.rze.pl

Wyszukaj firme:


Inni chcą kształcić dla lotnictwa
2008-02-26

W poniedziałek zostało powołane do życia Centrum Kształcenia Kadr Lotnictwa Cywilnego Europy Środkowo-Wschodniej. Ale bynajmniej nie w Rzeszowie, a na Politechnice Śląskiej. Rośnie nam konkurencja?

List intencyjny w sprawie Centrum Kształcenia Kadr Lotnictwa Cywilnego Europy Środkowo-Wschodniej został podpisany jesienią zeszłego roku w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach. Brali w tym udział przedstawiciele Politechniki Śląskiej, Ministerstwa Transportu, które objęło swym patronatem przedsięwzięcie, Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego SA oraz Urzędu Lotnictwa Cywilnego. W poniedziałek Senat Politechniki Śląskiej zdecydował o powołaniu Centrum. Śląsk swoją działalność chce rozpocząć od tworzenia studiów podyplomowych i szkoleń w zakresie techniki i zarządzania w transporcie lotniczym. W przyszłości będą tam kształceni studenci we wszystkich specjalnościach związanych z obsługą lotnisk i ruchu powietrznego. Co do tworzenia nowych kierunków kształcących pod potrzeby dynamicznie rozwijającego się lotnictwa dogadało się kilka wydziałów tamtejszej uczelni, bo chodzi o to, by kształcenie objęło wiele dziedzin związanych z lotnictwem - od projektowania i budowy lotnisk, budynków lotniczych, pasów startowych itp. po zarządzanie portami lotniczymi oraz obsługę ruchu lotniczego i podróżnych.

Brzmi to groźnie dla Politechniki Rzeszowskiej, dla której Wydział Budowy Maszyn i Lotnictwa, a zwłaszcza pilotaż, jest wizytówką. Tymczasem władze wydziału nie obawiają się tego, co powstaje na Śląsku. - Takie jest prawo wszystkich uczelni, że mogą tworzyć kierunki, jakie chcą - spokojny jest Edward Rejman, prodziekan ds. nauczania na Wydziale Budowy Maszyn i Lotnictwa Politechniki Rzeszowskiej. - Nie jest to konkurencja dla nas. To, co tam się tworzy, to specjalności z budowy lotnisk, zarządzania ruchem lotniczym, nie są to silniki lotnicze, samoloty, awionika czy pilotaż, w których my kształcimy. To zupełnie inne klasy fachowców.

Rejman zapowiada, że politechnika chce w Gdańsku w porozumieniu z Lufthansą zorganizować studia podyplomowe z organizacji ruchu lotniczego dla jej pracowników. Przypomina, że uczelnia stara się o uprawnienia do kształcenia mechaników lotniczych i że uruchomiła nowy kierunek - transport, na którym będzie także kształcić specjalistów transportu lotniczego. Czy nie warto tworzyć, jak na Śląsku, wspólnych kierunków z innymi wydziałami, które kształciłyby specjalistów dla lotnictwa? - Nie wykluczam takiej możliwości. Być może nowe władze uczelni wyjdą z taką inicjatywą [w czwartek na politechnice wybory rektora - przyp. red.] - mówi prodziekan.

Marek Bujny, wiceprezes Stowarzyszenia Dolina Lotnicza: - Konkurencja była, jest i będzie, i to nie tylko między firmami, ale i uczelniami. Czasy się zmieniły i nikt już odgórnie nie decyduje, gdzie ma powstawać dany kierunek. Jeśli senat śląskiej uczelni zdecydował, że postawi na kierunki kształcące dla lotnictwa, to na pewno uznał, że jest to branża perspektywiczna. I uczelnię rzeszowską, i władze lokalne powinno to zdopingować do działania. Skoro Politechnika Śląska podejmuje takie działania, to znaczy, że za tym muszą iść środki. Dla naszej uczelni to pole do działania. Powinna robić wszystko, żeby być tą pierwszą, która te środki pozyska, a nie siedzieć cicho i czekać, aż ktoś inny je zdobędzie.

Źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów

Wrzesień 2017
N Pn Wt Śr Cz Pt So
1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30