Gospodarka.rze.pl

Wyszukaj firme:


Dolina Lotnicza daje i oczekuje od miasta
2008-05-28

W tym roku firmy skupione w Dolinie Lotniczej przyjmą do pracy tysiąc osób. Potrzebują 800 operatorów specjalistycznych maszyn, a wszystkie szkoły w regionie wypuszczą w sumie stu takich pracowników. Aby to się w przyszłości zmieniło, dzieci od przedszkola powinny być zarażane miłością do techniki

Marek Darecki, prezes WSK Rzeszów i szef stowarzyszenia Dolina Lotnicza, opowiadał we wtorek rzeszowskim radnym o dobrodziejstwach, jakie regionowi i jego stolicy przynosi Dolina. To jedyny w Polsce lotniczy klaster. Skupia on teraz 65 firm, głównie na terenie Podkarpacia. - Nasz klaster innowacyjny Dolina Lotnicza jest najbardziej rozpoznawany w Europie - podkreślał Darecki.

Radni poprosili o debatę na temat Doliny, by dowiedzieć się, czego stowarzyszenie oczekuje, jak miasto mogłoby mu pomóc.

Okazuje się, że główną bolączką firm Doliny jest brak wykwalifikowanych pracowników. - My jeździmy teraz po uczelniach innych województw, zaglądamy do Krakowa, Lublina, Warszawy i reklamujemy Podkarpacie. Zachęcamy, by przyszli tu pracować. Mówimy o atrakcjach regionu, o tym, że po pracy mogą bardzo szybko dostać się w góry czy nad jezioro. Obiecujemy, że Podkarpacie niedługo stanie się najbogatszym regionem w kraju - mówił Darecki.

Powtórzył zdanie, które jest w takich prezentacjach kluczowe: "Przeobrazimy Podkarpacie w nowoczesny, innowacyjny region Polski, bazujący z jednej strony na przemyśle high-tech, głównie lotniczym, a z drugiej strony wykorzystujący walory krajobrazowe i przyrodnicze dla utworzenia atrakcyjnej bazy rekreacyjnej, sanatoryjnej, ekorolnictwa i ekoturystyki".

Darecki przekazywał, że według światowych badań najlepszym miejscem do inwestowania jest obecnie Europa Środkowa, a Polska jest na pierwszym miejscu. - WSK to jedna z najlepszych firm lotniczych na świecie. Ale to jest nic, bo to jest wciąż tylko produkcja. Będzie naprawdę dobrze, jak będzie konstrukcja, jak skonstruujemy w Rzeszowie silnik. A takie plany mamy - mówił Darecki.

Problemem jest brak wykwalifikowanej kadry: - Cała Dolina potrzebuje w tym roku tysiąca ludzi. W tym 800 operatorów maszyn. Wszystkie szkoły na Podkarpaciu do kupy wzięte dadzą 100 takich osób. Skąd więc wziąć brakujących 700? Robimy tak, że przyjmujemy do pracy piekarzy i ich szkolimy. Ale my mamy plany na dwadzieścia lat. Potrzebujemy do ich zrealizowania inżynierów i techników. Trzeba zwiększyć kształcenie w kierunkach technicznych. Ale też w dzieciach, już od przedszkola, trzeba zaszczepiać miłość do techniki, do inżynierii. Musimy wszyscy starać się o to, by nasze dzieci i wnuki w przyszłości miały dobrą pracę, a nie trafiły do Biedronek - mówił Darecki.

Poprosił miasto o wskazanie lokalizacji pod Podkarpackie Centrum Techniki. W takim obiekcie, który zajmowałby powierzchnię 2 tys. m kw., dzieci mogłyby na własne oczy zobaczyć np. ciekawe doświadczenia czy elementy silnika samolotu. Pieniądze na tę instytucję Dolina pozyska ze środków unijnych i funduszu szwajcarskiego.

Źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów

 

Lipiec 2017
N Pn Wt Śr Cz Pt So
1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31